wtorek, 28 czerwca 2011

Politycy mają ten sam problem z social media co marketerzy


Coraz wyraźniej (z każdymi kolejnymi wyborami) widać, że kwestia komunikacji w nowych mediach jest coraz bardziej gorącym tematem dla polityków. Z relacji ze spotkania "Kto ma internet, ten ma władzę?" wnioskuję, że politycy - nawet ci najbardziej "czający bazę" - dopiero raczkują w social media. 
Tomasz Machała (via Gazeta Wyborcza): Trwa jałowy wyścig na napisanie jak najatrakcyjniejszego wpisu. Nie chcę znęcać się nad Grzegorzem Napieralskim. (...) Brakuje mi przebudowy komunikacji tak, by wejść w interakcję z użytkownikiem, brakuje znalezienia i wykorzystania odpowiednich do tego aplikacji np. na Facebooku.
Politycy mają ten sam problem z social media co niejeden marketer: nie potrafią mówić "ludzkim językiem". Językiem innym niż w debacie z TVN-u. Bez okrągłych zdań. Bez dyrdymałów. Telewizja, papier, dykta przyczepiona do płotu zniosą cokolwiek. W rozmowie to nie przejdzie. W rozmowie z człowiekiem za taki styl dostaje się w twarz.


 
 

0 komentarze:

Prześlij komentarz