Quora - FAIL
To się nie sprawdzi. Może jestem ignorantem. Zwłaszcza, że w sieci było sporo pochlebnych opinii o tym serwisie. Kuba Filipowski pisał – z tego co pamiętam – że Quora jest ciekawsza od Facebooka (na fejsbuku pisał oczywiście;)). Nie rozumiem dlaczego ten serwis jest popularny (czy rzeczywiście jest?). W skrzynce mam mnóstwo maili, że ktoś zaczął mnie obserwować na Quora. OK, mają dobry system rekomendacji znajomych. Ale co z tego? Ja nadal nie wiem po co mi to.
Do tego wyznania skłoniły mnie dwa posty:
1. Scoble przynaje, że pomylił się co do Quora i że nie będzie to nowe, lepsze blogowanie (skąd mu to przyszło do głowy?) TUTAJ
2. Baekdal analizuje powody, dla których nie potrzebujemy Quory: TUTAJ
Foursquare, Places, Deals – YAY!
Geolokalizacja i biznes. To może chwycić. Sama geolokalizacja – słabo. Foursquare, jako usługa informowania znajomych gdzie jestem i ewentualnie zostawianie opinii o miejscu, szybko się nudzi i nie ma wielkiej wartości "towarzyskiej". Zmienić to mogą opcje dla biznesu w Foursquare, a już na pewno Places i Deals na Facebooku. Oczywiście, gdy będą już w Polsce. Z niecierpliwością czekam na pierwsze kampanie i pomysły z wykorzystaniem tych narzędzi.
Outsourcing usług związanych z Social Media
Uważam, że organizacje powinny podnosić wewnętrzne kompetencje jeśli chodzi o wykorzystanie SoMe do komunikacji i innych celów korporacyjnych. Ale chyba żadna korporacja nie będzie w stanie realizować całości działań in-house. Mniejsza lub większa część będzie outsourcowana. Tym bardziej należy przypatrywać się ciekawym modelom agencji zajmujących się Social Media.
Podoba mi się propozycja SocialContraptions: http://www.socialcontraptions.com/ - przejrzysta oferta, klarowny model biznesowy, nazwisko stojące za brandem. Brakuje mi tego na polskim rynku.


Quora - wreszcie jakiś głos podzielający moją opinie. Wszedzie, że super i fajne. Może i fajne - ale na jak długo? Przecież to w praktyce Q&A +funkcje społecznościowe. Wycenili to na 300mln USD a ja się zastanawiam dlaczego. Ma to rację bytu póki nie jest hiperpopularne. Skończy się tak jak z wykopem - początkowo wartościowe treści, potem coraz durniejsze materiały.
OdpowiedzUsuńGeolokalizacja - to będzie hit 2011, Google wczoraj zapowiedział nowe funkcjonalności dla mobile, rynek wyraźnie idzie w tym kierunku
Na wyceny należy patrzeć z przymrużeniem oka. Quora pewnie wytyczyła pewne trendy w serwisach QA - świadczą o tym wprowadzane/zapowadane zmiany w gigantach tej kategorii.
OdpowiedzUsuńGeolokalizacja zaś zapowiadana od dawna jako hicior dopiero teraz tak naprawdę może wejść "pod strzechy". I narzędzia i ludzie musieli dojrzeć. 2011 to będzie rok pierwszych prób. A na poważnie pewnie w 2012.
Google na MWC zapowiedziało wiele mobilnych nowości, wyraźnie ruszają w tym kierunku, to o czymś świadczy. Teraz jest doba smartphone-nów więc w sam raz. Geolokalizacja będzie hiciorem jeśli ktoś wpadnie na pomysł jak ją wykorzystać do zarabiania. Obecnie z checkin-ów nie mamy nić prócz zagwozdek w stylu - po co ja to robię?
OdpowiedzUsuńA nie prościej np. w przypadku restaurartora, dać 50% zniżki po checkin-nie w jego lokalu, zamiast zjeżdżać Grouponowi 75% z ceny i sprzedawać poniżej kosztów? Ale musi to być też coś wiecej niż checkin dla zniżki. Nie ma tu narazie motywacji.
nie widziałem co zaproponował gugiel na MWC. Kiedyś wprowadzili Latitude - to było pierwsze ich "coś" geolokalizacyjnego.
OdpowiedzUsuńCo do zniżek za czekiny - zauważ, że w grouponie nie ma efektu wirusowego, a jak robie czekin to pokazuję wszysktim ludziom "właśnie jem hamburgera w maku po raz 3 w tym tygodniu" - to jest dopiero marketing szeptany. i dziejący się niemal z automatu. Zwłaszcza w przypadku osób aktywnych na kilku platformach 4sq -> Twitter -> Facebook (nie koniecznie w tej kolejności).