Mam dla Was komunikat: Nie panikujcie! Przyszedł czas na zdrowe otrząśnięcie się.
(lub jak pisze Jacek Gadzinowski: „Koniec z irracjonalną wybujałością” – trochę zbyt wybujały tytuł jak dla mnie ;))
Czas zdać sobie sprawę, że Internet trochę zmienił zasady gry. Pierwsza z nich brzmi:
Testowanie jest tańsze od planowania.Planowanie kosztuje czas (bo trwa) i pieniądze (no bo ktoś musi planować, a ktoś zatwierdzać, albo i nie). Popatrzcie na strategię Agory. Robią rozpoznanie bojem. Chyba nie przesadzę jeśli powiem, że mają kilkadziesiąt serwisów tematycznych. I mówimy tu o naprawdę niszowych tematach. Przykład:
Plotek.pl – plotki ze świata gwiazd i celebrytów mainstreamu
Kotek.pl – plotki ze świata gwiazd i celebrytów dla dziewczynek do lat 13
„To się przecież pokrywa!” - zakrzyknie ktoś z tłumu. Nie! Tak mogło by się zdawać, ale tak nie jest. Początkowo wszystkie plotki były w plotek.pl, ale redaktorzy obserwując zainteresowanie poszczególnymi tematami i rozmawiając z czytelnikami doszli do wniosku, że warto spróbować ruszyć z innym serwisem. I tak powstał kotek.pl.
Niewielkie nakłady, szybkie reagowanie, zaangażowanie czytelników – sukces w sieci!
Nie ma lepszego sposobu na naukę w internecie. Zapomnijcie o badaniach fokusowych, jeśli szukacie sukcesu w internecie. Chcecie sprawdzić czy coś się podoba – zróbcie to najmniejszym kosztem i zbierajcie feedback. Internet jak żadne inne medium nadaje się do bezpośredniej komunikacji z konsumentem! Patrzcie jak robi to Dell czy Starbucks.
Chciałbym, żeby to co napisałem było oczywiste. Nie jest. (chyba dlatego to piszę :)).
Zarówno duże korporacje, jak i niewielcy przedsiębiorcy popadają w pułapkę planowania i analiz. Próbują antycypować co się spodoba, a co nie.
„Naprawdę trudno projektować z wykorzystaniem grup fokusowych. Zazwyczaj ludzie nie wiedzą czego chcą dopóki im tego nie pokażesz” – Steve Jobs
„Nie ważne jak dużo planujesz i tak w około połowie przypadków będziesz w błędzie. Więc nie rób „paraliżowania przez analizowanie”. To tylko spowalnia Cię i podkopuje morale.” – „Getting Real” zespół 37signals.com
Internet to nie matematyka czy fizyka jądrowa. Tu nie da się szczegółowo zaplanować jak coś ma zadziałać, uruchomić to i pójść na herbatę i ciastka. Projektowanie serwisów czy aplikacji to projektowanie doświadczenia użytkownika. Wymaga wyczucia, otwartości i chyba trochę odwagi. Trzeba wyjść z laboratorium i podnieść przyłbicę. Ale uwaga: tam jest życie!
„Uratowani! Uratowani! Patrz! Bociek! Jak on żyje to my też możemy!” (aby zrozumieć o co chodzi w web 2.0 najlepiej przewiń od razu do 7:50)
To nie kryzys. To początek!
4 komentarze: