środa, 10 września 2008

Czy Pr-owcy potrafią blogować?

Ostatnio o blogach korporacyjnych znów zrobiło się głośniej. Piszę znów, bo kiedyś pisało się o blogach korporacyjnych jako o nowince. Teraz temat powrócił w blogosferze dzięki akcji zainicjowanej przez Dominika Kaznowskiego.
Zbiegiem okoliczności całkiem niedawno został uruchomiony blog agencji PR należącej do grupy Euro RSCG – Sensors. Jako, że dobrze znam Macieja Makuszewskiego, który maczał palce w inicjowaniu idei korporacyjnego blogowania w Sensors pozwoliłem sobie zadać mu oraz Katarzynie Przewuskiej i Stanisławowi Pogorzelskiemu kilka pytań dotyczących specyfiki prowadzenia w firmie PR.

PS: Jak wpadliście na pomysł pisania bloga? Czy był to odgórny prikaz? Czy może oddolna inicjatywa wynikająca z rzeczywistej potrzeby? Czy po prostu chcecie popróbować tego sposobu komunikacji?
Maciej Makuszewski: Kilka miesięcy luźnych dyskusji, tydzień spotkań wewnętrznych, 2 tygodnie pracy informatyków, miesiąc próbnych wpisów i tak to się zaczęło. Inicjatywa była oddolna i wynikała z rzeczywistej potrzeby. Komunikacja na całym świecie ucieka z mediów tradycyjnych. Kierunek tej ucieczki to blogosfera. Jeśli chcemy doradzać klientom korzystanie z nowoczesnych narzędzi komunikacji, najpierw musimy pokazać, że mamy je do perfekcji opanowane.

PS: Na jakie problemy natknęliście się przy tworzeniu bloga, np. organizacyjne, ideologiczne...?
Stanisław Pogorzelski: Forma. Największym wyzwaniem okazało się wspólne wypracowanie formy bloga. Jako że, Sensors to kilka różnych specjalizacji to i styl komunikacji autorów jest różny. Dział konsumencki chciał wersji bardziej „light”, dział korporacyjny bardziej „korpo”. Kompromisowa forma okazała się chyba najciekawsza: każdy może znaleźć coś ciekawego z pokrewnych działek, w zrozumiałej dla siebie formie.

PS: Czy macie jakieś określone zasady blogowania? Jest jakiś regulamin, który pozwala szefostwu spać spokojnie podczas gdy inni pracownicy blogują?
SP: Jak każdy bloger staramy się stosować do netykiety, a równocześnie pamiętać o standardach wypowiedzi jakie trzymać powinni specjaliści od komunikacji. To ważne bo blog stał się polem do reprezentowania Agencji - do bardzo szerokiego audytorium.

PS: Jakich efektów się spodziewacie po prowadzeniu bloga?
MM: Plan jest bardzo prosty. Najpierw chcemy zainspirować wszystkich pracowników agencji do tego, że warto zawsze mieć blogi "w tyle głowy" planując komunikację dla klientów. Poza tym blog ma być narzędziem służącym wymianie wiedzy i doświadczeń między pracownikami. Rzadko wszyscy mają czas aby sobie usiąść i pogadać o spostrzeżeniach dot. employer branding czy marketingu sportowego. Blog daje możliwość wymiany wiedzy bez jednoczesnego angażowania kilkunastu osób. Dlatego cel wewnętrzny to inspirowanie konsultantów agencji, tak aby rodziły się cały czas nowe i świeże pomysły.
Cel komunikacji zewnętrznej to pokazanie klientom, że potrafimy skutecznie działać w blogosferze i doradzać w tej skomplikowanej materii.
Myślę też, że wielu autorów (jest ich już teraz 6), ma w sobie zacięcie dziennikarsko - kronikarskie:) W sumie to nie dziwi. Przecież na co dzień pracujemy z dziennikarzami. Mam wrażenie, że pisanie bloga to dla wielu z nas po prostu przyjemność.

PS: Czy to znaczy, że nie macie żadnej weryfikacji wewnętrznej przed publikacją posta? Co jeśli ktoś napisze coś niepoprawnego politycznie z punktu widzenia firmy? Nie macie takich obaw?
Katarzyna Przewuska: Nie weryfikujemy postów. Osoby, które piszą bloga na co dzień reprezentują naszą agencję i naszych klientów, więc zaufanie względem siebie mamy duże. Poza tym blog jest jedną z możliwości komunikowania się z otoczeniem. Wypowiadamy się w mediach, przemawiamy na konferencjach, zabieramy głos w dyskusjach w serwisach społecznościowych. W obliczu tylu aktywności obawianie się o poprawność polityczną grozi permanentnym stresem.

PS: Czy aktywność redaktorska na blogu jest jakoś wewnętrznie nagradzana? W końcu autorzy mogliby prowadzić swoje prywatne blogi - też na temat PR-u - budując tym samym własny autorytet, a nie autorytet firmy...
KP: Na koniec roku nagradzamy w Euro RSCG projekty innowacyjne i na pewno nasz blog zgłosimy. Innych nagród nie przewidzieliśmy - nie chciałabym specjalnie motywować lub co gorsza przymuszać do aktywności. Mam nadzieję, że jeszcze długo będzie nam się po prostu chciało pisać.

Dziękuję za szczere (mam nadzieję ;)) odpowiedzi i życzę wytrwałości pisaniu!


Wytrwałe, ciekawe i wartościowe korporacyjne blogowanie to rzadkość. Widać to na, bądź co bądź, ubogiej liście na blogu Dominika Kaznowskiego.
Czy Wasza firma zastanawia się na uruchomieniem bloga? Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach. Może uda mi się jeszcze o coś zapytać blogerów z Sensors…

4 komentarze:

  1. Co się stało z wpisem "Grunt to dobra zabawa?", który pojawił się na blogu agencji i chwilę później zniknął?

    http://mt13.quickshareit.com/share/obrazek2ea723.png
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. :) ustąpił miejsce drugiemu wpisowi, który pojawił się w tym samym momencie, a dotyczy komentowanego tu wywiadu :))
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. @ Łukasz: Gratuluję czujności :)

    @ kprzewuska: a może rozpoczniemy taką tradycję, że zajawki postów na blogu Sensors będą się pojawiać na Stempniak'ed kilka dni przed premierą? ;)
    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. :)) ok, jeśli na blogu ERS będziemy publikować zajawki Twoich postów :))

    tak czy inaczej niech mój post pozostanie na Stempniak'ed, o ile nie jest to nadużycie w blogosferze :)), a do tematu optymistycznego podejścia do pracy w PR wrócę kiedy indziej :)
    OdpowiedzUsuń na zawsze